Strona głównaFinanseDrożeją usługi bankowe

Drożeją usługi bankowe

Banki podnoszą opłaty i prowizje. Zmiany dotyczą kont osobistych bądź kart płatniczych, przy czym banki zaznaczają jednocześnie, że opłat można uniknąć pod pewnymi warunkami. Podwyżki opłat to skutek poszukiwania przez banki źródeł dochodu przy gorszej sytuacji gospodarczej.
Drożeją usługi bankowe [© bzyxx - Fotolia.com] - Niektóre banki nie chcą bezpośrednio podwyższać opłat. Zwiększają za to limity, których przekroczenie sprawia, że nie są one pobierane. Zmiany możemy znaleźć również w regulaminach bankowych promocji. Poprzez wprowadzenie różnych ograniczeń coraz trudniej dostać zwrot części swoich wydatków w ramach usługi moneyback - zauważa Konrad Pluciński, ekspert MarketMoney.pl.

Jednym z głównych powodów takiej sytuacji jest to, że banki zaczynają tracić pieniądze z tzw. . To koszty ponoszone przez sprzedawców za akceptowanie kart płatniczych. Na początku roku ich stawki już poszły w dół, a wiele wskazuje, że to jeszcze nie koniec. Do tego dochodzi spadające oprocentowanie kredytów po serii obniżek stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej. Dla banków nastał więc czas szukania zysków na inne sposoby.

Jak sprawdził Money.pl, od sierpnia na wprowadzenie nowych opłat - bądź podwyżki dotychczasowych - powinni przygotować się klienci BGŻ, Citibanku Handlowego, Credit Agricole, Eurobanku oraz PKO BP. Zmiany dotyczą kont osobistych bądź kart płatniczych, przy czym wszystkie banki zaznaczają jednocześnie, że opłat można uniknąć pod pewnymi warunkami.

Na przykład w Eurobanku można uniknąć opłaty za rachunek standardowy, jeżeli co miesiąc będzie na niego wpływać co najmniej 100 złotych. Bank patrzy też przychylniej na tych, którzy są w nim zadłużeni. Tym sposobem posiadacze kredytów w Eurobanku nie ponoszą opłat za konto. Kosztów karty debetowej unikniemy natomiast, jeżeli będziemy wykonywać za jej pomocą co najmniej trzy transakcje bezgotówkowe miesięcznie.

W PKO BP posiadacz Superkonta powinien miesięcznie zapłacić kartą za zakupy warte co najmniej 250 złotych. Z kolei BGŻ zamiast 6 złotych pobierze za kartę nawet 9 złotych miesięcznie, jeżeli klient nie zapłaci nią bezgotówkowo minimum 500 złotych miesięcznie.

Nowi klienci będą płacić za kartę Citibank Mastercard World już 18 złotych miesięcznie, chyba że za jej pomocą będą wydawać miesięcznie co najmniej dwa tysiące złotych. Pojawi się też nowa opłata w wysokości 30 złotych za ponowne wydanie utraconej karty lub duplikatu.

Można powiedzieć, że banki, które zmieniają swoje taryfy od sierpnia, i tak są spóźnione. Kilka instytucji zdecydowało się już na podobne kroki jeszcze w czerwcu i lipcu. Mbank podniósł opłatę za kartę płatniczą z 2 do 4 złotych dla klientów, którzy nie wydadzą za jej pomocą co najmniej 100 złotych miesięcznie. Do tego w górę poszły też stawki ubezpieczeń w ramach kart oraz opłaty za przewalutowanie transakcji zagranicznych w walutach innych niż euro (z 2 do 3 procent).

Na podwyżki opłat zdecydował się też Deutsche Bank, który będzie pobierał 5 złotych miesięcznie za kartę zamiast dotychczasowych 3,5 złotego. Tyle samo kosztuje już sprawdzenie salda w bankomacie. W DB PBC wzrosły wreszcie opłaty za przelewy w oddziałach (10 złotych) i przez telefon (3 złote).

Z kolei Raiffeisen Polbank poszedł w nieco inną stronę. Teoretycznie nie podniósł miesięcznej opłaty za konto osobiste, która wynosi 6 złotych. Zmienił jednak próg, od którego konto jest darmowe. Do tej pory z opłaty zwolnieni byli klienci ze średnim miesięcznym saldem na poziomie 1 tysiąca złotych. Teraz to już 3 tysiące złotych, przy jednoczesnym warunku zasilania rachunku kwotą w wysokości minimum 1,5 tysiąca złotych, np. z pensji.

Takie kroki pokazują też, że bankom zależy nie tylko na poprawieniu swoich wyników z tytułu i prowizji. Szukają też tanich, czy wręcz darmowych pieniędzy. Więc zamiast oferować klientom lepiej oprocentowane wolą zachęcać ich do trzymania środków na rachunkach bieżących w zamian za zwolnienie z wysokich opłat.

Tego, że banki zaczną podnosić klientom opłaty za korzystanie z podstawowych usług, mogliśmy się spodziewać już na początku tego roku. Wówczas Komisja Nadzoru Finansowego zapytała przedstawicieli sektora bankowego o to, jak prognozują wyniki na 2013 rok. Ich prognozy jednoznacznie wskazywały, że nie spodziewają się wzrostu zysków, a co najwyżej utrzymania ich na ubiegłorocznym poziomie. Choć warto pamiętać, że rok 2012 był dla banków rekordowy pod względem zysków, a tegoroczna sytuacja gospodarcza nie sprzyja ich wynikom.

W takiej sytuacji banki musiały poszukać innych sposobów na poprawę swoich wyników. Stąd zmiany w cennikach: w ankiecie KNF na wzrost wyniku z tytułu opłat i prowizji w 2013 roku wskazało prawie trzy czwarte banków. Dlatego można się spodziewać, że te, które jeszcze nie zmieniły cenników - przymierzą się do tego w najbliższych miesiącach.

Zobacz także

 

 

 

Skomentuj artykuł:

Komentarze mogą dodawać wyłącznie osoby zalogowane.
Jesteś niezalogowany: zaloguj się / zarejestruj się




Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Senior.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Komentarze niezgodne z prawem i Regulaminem serwisu będą usuwane.

Artykuły promowane

Najnowsze w dziale

Polecane na Facebooku

Najnowsze na forum

Warto zobaczyć

  • Pola Nadziei
  • Uniwersytety Trzeciego Wieku
  • Internetowe Stowarzyszenie Seniorów
  • Poradnik-zdrowia.pl
  • Oferty pracy