|
|
![]() |


Trzy czwarte Polaków ma konto w banku
Badanie przeprowadzone w 2009 roku wykazało, że 77 proc. ankietowanych stwierdziło, że ma dostęp do konta bankowego (lub rachunku w SKOK), z tego 14,5 proc. do konta wspólnego. Z dwóch kont korzysta 5,9 proc. badanych, a z trzech lub więcej - 2,3 proc.
Konto ma 95 proc. osób po studiach i tylko 36 proc. osób z wykształceniem podstawowym. Ubankowienie wśród osób z wykształceniem podstawowym
stale jest na bardzo niskim poziomie. Osoby takie należą w dużym procencie do grupy bezrobotnych lub mających niskie dochody.
Najczęściej z usług banku korzystają osoby w wieku od 30 do 44 lat (87 proc.), sporo rzadziej ludzie po 60. roku życia (66 proc.).
W ostatnich latach największy skok ubankowienia nastąpił na wsi. Wynika to z obowiązku posiadania rachunku przez rolników ubiegających się o bezpośrednie dopłaty z funduszy UE. Dziś konto ma 72 proc. mieszkańców wsi, choć niemal co trzeci ma konto wspólne.
Badanie z 2009 r. wykazało, że dostęp do konta osobistego jest największy wśród następujących grup:
- osoby w wieku 30-44 lat (87,2%),
- osoby z wykształceniem wyższym (95%),
- gospodarstwa domowe o dochodzie netto od 3001 do 5000 zł i powyżej 5000 zł (odpowiednio 90,7% i 90,2%),
- osoby zamieszkujące miasta, które liczą powyżej 500 tysięcy mieszkańców (83,1%),
- osoby mające stałą pracę (90,1%),
- pracownicy instytucji państwowej lub samorządowej (94,5%).
Najmniejszy dostęp do własnego lub wspólnego rachunku oszczędnościowo-rozliczeniowego jest natomiast w następujących grupach:
- osoby w wieku 60 lub więcej lat (65,9%),
- osoby z wykształceniem podstawowym (35,8%),
- gospodarstwa domowe o dochodzie netto do 1600 zł (63,1%),
- osoby mieszkające na wsi (72,2%),
- bezrobotni (50%),
- pracownicy niższego szczebla i robotnicy (80,9%).
Najważniejszymi przyczynami nieposiadania konta osobistego w badaniach z 2006 roku były: brak potrzeby (41%), brak pieniędzy lub oszczędności (24%) oraz brak stałych dochodów lub pracy (19%).
W badaniu z 2009 roku respondenci mogli wskazać kilka powodów nieposiadania konta osobistego. Istniała także możliwość podania innej przyczyny.
Najważniejsze powody nieposiadania konta osobistego przez Polaków w zeszłorocznym badaniu to brak takiej potrzeby (54% respondentów), chęć trzymania pieniędzy w gotówce (25%). Niecałe 23 procent Polaków nie mających konta twierdzi, że ma zbyt niskie dochody, żeby posiadać konto, 22 procent nie posiadających rachunku bankowego z kolei twierdzi, że nie ma pieniędzy i nie ma czego oszczędzać.
Autor opracowania zwraca jednak uwagę, że porównanie wyników badania sprzed roku do podobnego badania NBP z 2006 roku jest utrudnione, gdyż wówczas inna była próba badawcza - wtedy obejmowała osoby powyżej 15 lat (co oczywiście zaniżało wyniki ubankowienia ogółu, bo uczniowie szkół średnich rzadko wówczas mieli konto), respondentów nie pytano także o konto wspólne. W badaniu z 2006 roku tylko 48 proc. osób stwierdziło, że ma konto bankowe (lub w SKOK). Podobne badania z 2003 roku określały stopień ubankowienia Polaków na 42 proc.
Fot. © Imaginis - Fotolia.com
Tagi: bank, konto bankowe
25-01-2010
Zastrzeżenia odpowiedzialności
Podziel się:
SKOMENTUJ TEN ARTYKUŁ:
Jesteś niezalogowany: zaloguj się / zarejestruj się
KOMENTARZE
-
09:54:32, 27-01-2010 tadeusz50
Cóż mogę powiedzieć na ten temat. Konto w banku mam jakieś trzydzieści lat. Konto internetowe od 4-ech lat i bardzo sobie chwale -
10:26:15, 27-01-2010 Alsko
W artykule jest takie stwierdzenie:... zobacz więcej
" 22 procent nie posiadających rachunku bankowego z kolei twierdzi, że nie ma pieniędzy i nie ma czego oszczędzać".
Hmm... A oszczędność czasu i wygoda?
Mam osiemdziesięcioletniego sąsiada z wykształceniem podstawowym. Ma konto od czasu, kiedy ten "luksus" stał się dostępny, czyli mw od 20 lat, bo "a co będę siedział w domu i czekał na listonosza, wolę iść na spacer, za to mogę te parę groszy bankowi zapłacić". Nie oszczędza, bo emerytura starcza mu od do. Dostrzegł jednak wygodę.
A w ogóle te badania... Nie wiem, nie znam się na statystyce, ale nie bardzo sondażom wierzę. Od tylu czynników są zależne. -
12:56:43, 27-01-2010 tadeusz50
Ten luksus był jednak dostępny wcześniej, ale brak było chętnych do zakładania konta. Miałem konto wspólne z małżonką już na początku lat osiemdziesiątych. Pamiętam też obłęd w oczach ekspedientek w dużych na tamte czasy sklepach gdy chciałem płacić czekiem za zakupiony towar. Było wołanie kierownika, szukanie osoby znającej się na procedurze co z tym "fantem" czyli czekiem i klientem zrobić. czasem wręcz odmowa obsługi. -
14:29:30, 27-01-2010 zen
Od czasu gdy założyłam konto internetowe, lepiej oddycham. Ciesze się kiedy dokonuję wszystkich opłat bez stania w kolejkach pocztowych, bankowych i innych. Nie powiem, że nie miałam tremy przy dokonywaniu pierwszych przelewów, ale przecież wszystkiego można sie nauczyć. Najważniejsze jest ludzkie chcenie jak mawiał Amos Komeński. -
16:28:09, 27-01-2010 Wacław Puchała
Myślę że ci co mają stałe łącze internetowe to korzystają z bankowości internetowej jest to duża wygoda natomiast ci co nie mają stałych dochodów to nie posiadają konta w banku.Przecież korzystając z usługi którą ktoś wykonuje zlecający nie będzie płacił przez konto bo zostanie ślad a wykonujący z takiego samego powodu ,chodzi o prozaiczną sprawę to podatek.Czyli mozna wysnuć wniosek że 25% to szara strefa i bezrobotni. -
16:48:55, 27-01-2010 tadeusz50
... zobacz więcejWacławieCytat:Napisał waclaw46Myślę że ci co mają stałe łącze internetowe to korzystają z bankowości internetowej jest to duża wygoda natomiast ci co nie mają stałych dochodów to nie posiadają konta w banku.Przecież korzystając z usługi którą ktoś wykonuje zlecający nie będzie płacił przez konto bo zostanie ślad a wykonujący z takiego samego powodu ,chodzi o prozaiczną sprawę to podatek.Czyli mozna wysnuć wniosek że 25% to szara strefa i bezrobotni.
Co ma stałe łącze internetowe ze stałymi dochodami? Mając konto internetowe nie muszę płacić za usługę przez konto, mogę z raczki do rączki. W 25 % musisz wziąć tych będacych na utrzymaniu ZUS którzy nie chcą, boja się, nie mają możliwości posiadania konta.Kto zabroni bezrobotnemu posiadać konto? -
16:54:59, 27-01-2010 zosinek
Konto bankowe mam tak jak Tadeusz50 od dawna.Z początku zakład pracyodprowadzał na moje konto tylko małą część poborów.Traktowałam to jak oszczędność której w domu nie umiałam oszczędzić.Teraz też będąc na emeryturze lubię sie przejść do banku i nie czekać na listonosza.Jednak uparcie boje się kont internetowych.Może kiedyś... -
17:00:19, 27-01-2010 Kazik
Babuszka 80+ ma emeryturę, do szarej strefy więc nie należy, a jest w tych 25%, którzy konta w banku nie posiadają. Nie cytuję #5-bo jest blisko.
Jak łatwo wyciągasz wnioski. -
17:06:07, 27-01-2010 tadeusz50
... zobacz więcejPomimo obecności w domu komputera i internetu od bardzo dawna (przez syna) nie chciałem, nie potrzebowałem, może i po prostu bałem się tej magicznej skrzynki. Wreszcie za namową właśnie syna założyłem konto internetowe i tam właśnie były moje pierwsze kroki przy komputerze i internecie. Strach ma wielkie oczy z tym kontem, to naprawdę jest proste. Wymaga tylko uwagi, sprawdzenia co się napisało. Opłaty np. za gaz, energię można zlecić jako przelewy stałe, można zapisać jako stli zleceniodawcy i wystarczy wpisać kwotę przelewu. Zatwierdza sie specjalnym kodem różnie to wygląda w różnych bankach.Cytat:Napisał zosinekKonto bankowe mam tak jak Tadeusz50 od dawna.Z początku zakład pracyodprowadzał na moje konto tylko małą część poborów.Traktowałam to jak oszczędność której w domu nie umiałam oszczędzić.Teraz też będąc na emeryturze lubię sie przejść do banku i nie czekać na listonosza.Jednak uparcie boje się kont internetowych.Może kiedyś... -
17:17:57, 27-01-2010 koziorożec
Podobnie jak Tadeusz konto bankowe mam od dawna, ale z mężem nie mieliśmy wspólnego konta. Każde z nas miało konto w innym banku z tego powodu, że księgowa w moim zakładzie pracy nie chciała sobie robić kłopotu, aby moje wynagrodzenie przekazywać do innego banku niż pozostałych pracowników.... zobacz więcej
Dobrze było dopóki mąż ciężko nie zachorował. Znalazł się w szpitalu a ja nie miałam czeków podpisanych przez niego i nie mogłam pobierać jego pieniędzy.Sytuacja taka trwała 4m-ce.Można było przenieść z mojego banku konto i połączyć ale na to też musiała być pisemna zgoda męża - co z uwagi na jego stan zdrowia było niemożliwe.
Dyr. Banku proponował mi, że wyśle pracownika banku do szpitala i tą zgodę uzyska przy świadkach, ale ja na to nie wyraziłam zgody.
Dopiero po wyjściu ze szpitala - już w domu skorzystałam z tej propozycji.
Ale przez te kilka m-cy jakie duże oszczędności mi się zrobiły!!
Strony : 1 2 nastepna »
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Senior.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Komentarze niezgodne z prawem i Regulaminem serwisu będą usuwane.
ARTYKULY PROMOWANE
REKLAMA












